Co to jest hymenotomia?

HymenotomiaCzęściowe zrośnięcie błony dziewiczej nie zdarza się zbyt często, jednak kobiety zmagające się z takim problemem bardzo często są zawstydzone, zwłaszcza w sytuacjach intymnych. Na szczęście w dzisiejszych czasach można sobie poradzić z tym problemem, decydując się na zabieg zwany hymenotomią. Czym jednak jest hymenotomia i w jakich przypadkach konieczne może się okazać przecięcie błony dziewiczej?

Zabiegi ginekologiczne

Zabiegi z zakresu ginekologi to bardzo często temat tabu, ponieważ zdecydowana większość kobiet wstydzi się problemów dotykających ich narządy intymne. Wiele kobiet zmaga się z problemem częściowego zrośnięcia błony dziewiczej, jednak wstydzą się one na wizytę u lekarza specjalisty. Tak naprawdę nie jest to żaden powód do wstydu, a taka wizyta może pomóc pozbyć się wstydliwego problemu. Zabiegiem, przy pomocy którego można raz na zawsze pozbyć się problemu, jest hymenotomia, jednak co należy wiedzieć o tym zabiegu i czy każda kobieta może się na niego zdecydować?

Czym jest hymenotomia?

Hymenotomia to zabieg, który polega na usunięciu błony dziewiczej u wszystkich tych kobiet, u których jest ona częściowo lub całkowicie zrośnięta. Zrośnięta błona dziewicza to bardzo poważny problem, który objawia się bardzo dużym bólem podczas kontaktu z partnerem, parciem na pęcherz, a także brakiem menstruacji. Z tego też względu kobiety, które mają takie właśnie objawy, powinny czym prędzej wybrać się do chirurga z zakresu ginekologii plastycznej, który z pewnością pomoże pozbyć się problemu. Taki zabieg przeprowadzany jest najczęściej u kobiet, które zmagają się z problemem wrodzonej wady pochwy. W takim przypadku błona dziewicza blokuje odpływ krwi menstruacyjnej oraz śluzu, doprowadzając do tego, że substancje te zaczynają gromadzić się w kanale pochwowym. Pomimo tego, iż problem ten nie dotyka zbyt wielu kobiet, to jednak należy go wyeliminować nie tylko ze względów zdrowotnych, ale również z uwagi na bardzo nieprzyjemny dyskomfort.

Hymenotomia a hymenoplastyka

Niektóre osoby bardzo często mylą hymenotomię z hymenoplastyką, jednak należy mieć świadomość tego, iż są to dwa różne zabiegi. Hymenoplastyka w odróżnieniu od hymenotomii to zabieg, który polega na przywróceniu błony dziewiczej. Jak jednak wygląda taki zabieg? Podczas zabiegu lekarz dokonuje sfałdowania śluzówki, a następnie jej naciągnięciu oraz zszyciu. Warto przy tym podkreślić fakt, iż hymenoplastyka to zabieg czysto estetyczny, ponieważ brak błony dziewiczej nie wpływa negatywnie na zdrowie, a także nie zagraża życiu żadnej kobiety. Z tego też względu nie należy mylić ze sobą tych dwóch pojęć, ponieważ obydwa zabiegi dotyczą zupełnie czegoś odmiennego.

Jak należy przygotować się do zabiegu?

W pierwszej kolejności należy wybrać się do lekarza na wizytę konsultacyjną, która ma na celu zaznajomienie się z problemem. W następnej kolejności konieczne jest wykonanie takich badań jak pomiar stężenia elektrolitów, badanie moczu, morfologia krwi z rozmazem, anty HBs, EKG, rozpoznanie układu krzepnięcia krwi, a także określenie grupy krwi. Na 7 dni przed planowaną operacją nie należy przyjmować leków, które zawierają w swoim składzie kwas acetylosalicylowy. Nie jest również wskazane palenie papierosów oraz picie alkoholu, ponieważ zawarte w nich toksyny mogą wydłużyć proces gojenia się ran.

Jak wygląda zabieg hymenotomi?

Hymenotomia to zabieg, który nie trwa zbyt długo, ponieważ zwykle kończy się w ciągu 40 lub 60 minut. Jeszcze do niedawna wykonywany był przy pomocy skalpela, jednak obecnie przeprowadza się go częściej za pomocą lasera. Przed zabiegiem konieczne jest podanie pacjentce znieczulenia miejscowego lub ogólnego. Następnie przeprowadzane jest nacięcie błony dziewiczej na kształt krzyża. Fałd skóry, który doprowadzał do powstawania zastoju, zostaje następnie usunięty. Po przeprowadzonym zabiegu konieczne jest założenie samorozpuszczalnych szwów, które w ciągu miesiąca powinny się wchłonąć.

Artykuł powstał we współpracy z Kliniką Medycyny, Dermatologii, Urologii i Ginekologii Estetycznej Bona Dea z Krakowa.

Komentarze