Depresja epidemią XXI wieku - jak to się mogło stać?

DepresjaWspółczesny nacisk na zdrowy tryb życia i rozwój interpersonalny zdaje się przegrywać z rosnącą liczbą zachorowań na depresję. Jak to możliwe, by depresja, jak donosi WHO, już w 2020 roku miała stać się 2 najczęściej występującą chorobą na świecie?

Rozwój cywilizacyjny powinien nieść ze sobą pewnego rodzaju poczucie bezpieczeństwa i wiary w przyszłość. Niestety dziwnym trafem społeczeństwo staje się coraz smutniejsze. Dla niektórych określenie depresji, jako smutku, może wydawać się nieco infantylne, jednak taka w dużej mierze jest jej natura, będąca brakiem radości i całkowitym zniechęceniem do życia.

Objawy depresji

Wszechogarniający smutek i poczucie bezsensowności oraz bezcelowości, a także olbrzymia słabość nie tylko psychiczna, ale także fizyczna. To wszystko depresja daje w pakiecie podstawowym. Oprócz tego objawami depresji są również:

  • znaczne obniżenie nastroju trwające dłużej niż 6 miesięcy;
  • zmęczenie;
  • problemy ze snem;
  • różnego rodzaju bóle (głowy, kręgosłupa itd.);
  • wahania wagi;
  • poczucie winy i brak wiary w siebie;
  • myśli samobójcze.

Tak w przybliżeniu można opisać najczęstsze objawy depresji, choroby nadal bagatelizowanej przez dużą część społeczeństwa, a de facto poważnego schorzenia, które nieleczone zalicza się do chorób śmiertelnych.

Przyczyny i zdrowotne skutki depresji

Naukowcy już od wielu lat próbują dociec przyczyn depresji. Współczesne badania już dowiodły, że depresja powiązana jest z działaniem zarówno układu nerwowego i neuroprzekaźników, jak i układu hormonalnego.

I o ile przyczyny depresji mogą leżeć, a nawet bardzo często tak jest, w czynnikach środowiskowych, takich jak jakieś traumatyczne przeżycie czy zaburzone relacje międzyludzkie, to jej objawy mają jak najbardziej biologiczny wymiar.

Organizm człowieka chorego na depresje funkcjonuje zupełnie inaczej niż ciało zdrowej osoby. Zaburzone zostają funkcje neuroprzekaźników, takich jak serotonina i dopamina co prowadzi do upośledzenia komunikacji międzykomórkowej, przez to osoba chora ma problemy z apetytem, cierpi na bezsenność oraz stany chronicznego przygnębienia i zmęczenia.

Badania naukowe udowodniły również, że osoby cierpiące na depresję posiadają we krwi wyższe stężenie kortyzolu, czyli hormonu stresu, które wpływa niezwykle destruktywnie na cały organizm, a szczególnie na trzustkę, mogąc prowadzić nie tylko do otyłości, ale również do cukrzycy.

Równocześnie w stanie depresji zwiększony jest poziom białka C reaktywnego, co może doprowadzić do zawału serca, a notorycznie wydzielane podczas stresu adrenalina i noradrenalina nie tylko osłabiają układ krwionośny, ale także przyczyniają się do wzrostu poziomu cukru we krwi oraz zmniejszają gęstość kości, prowadząc do osteoporozy.

Genetyka a depresja i stres

Naukowcy z Yale kilka lat temu odkryli, że pewien gen - MKP-1 wykazuje dwa razy większą aktywność u ludzi chorych na depresję. Natomiast jego dezaktywacja przyniosła wzrost odporności na stres, a także zanik objawów depresji.

Na tym przykładzie widać, jak duże znaczenie w depresji odgrywa sam stres. Badania nad wpływem permanentnego stresu na organizm człowieka już dawno ujawniły jego niszczące działanie na neurony oraz hamowanie neurogenezy w obszarze hipokampa.

Dzięki temu widać olbrzymią rolę stresu jako jednego z głównych czynników powodujących depresję. A patrząc obiektywnie na współczesne społeczeństwo, doskonale widać jego uwikłanie w nieskończony kołowrót obowiązków i stale rosnących wymagań wobec jednostki.

A to z kolei powoduje życie w permanentnym napięciu i stresie, co przyczynia się do wzrostu zachorowań na depresję. Szacuje się, że obecnie aż 20 procent populacji jest nią dotkniętych, a liczba ta wzrasta. Dlatego koniecznie trzeba z nią walczyć.

Leczenie depresji

Obecnie powstają coraz nowsze leki antydepresyjne mające za zadanie kontrolować wytwarzanie i wchłanianie dopaminy, norepinefryny i serotoniny, czyli związków, które można nazwać chemicznymi modulatorami nastroju.

Warto wiedzieć, że leki antydepresyjne przynoszą efekty dopiero po kilku tygodniach stosowania. A samo leczenie depresji powinno być terapią kombinowaną obejmującą zarówno leczenie farmakologiczne, jak i psychoterapeutyczne. I jeśli podejrzewamy, że depresja także i nas zaatakowała, koniecznie szukajmy pomocy, bo z depresją można sobie poradzić, jednak trzeba mieć przy tym fachową pomoc i opiekę medyczną. Rocznie odbiera sobie życie 800 tys. osób, większość z nich jest ofiarą depresji. Nie pozwólmy sobie dołączyć do tego grona.

Artykuł powstał we współpracy z: https://www.wapteka.pl.

Komentarze