Przesilenie zimowe - co za tym się kryje i co przyniesie

Przesilenie zimowePrzesilenie zimowe to moment, gdy na półkuli północnej słońce góruje w zenicie w zwrotniku Koziorożca. W praktyce oznacza to, że po naszej części globu jest najkrótszy dzień w roku. Długość dnia jest zależna od regionu Polski. Dzień 21 grudnia będzie trwał od 7 godzin i 10 minut - Przylądek Rozewie, natomiast we Wrocławiu, dzień będzie trwał aż 8 godzin i 13 minut. W dniu przesilenia zimowego Słońce wstanie najwcześniej na wschodzie Polski = na Podlasiu wstanie około godziny 7:40, a zajdzie o godzinie 15:45.

Krótki dzień może wydawać się niedostateczny. Człowiek staje się senny oraz zmęczony. Niewielka ilość słońca od ponad dwóch miesięcy może dawać się we znaki. W rzadkich przypadkach mogą wystąpić objawy tzw. depresji sezonowej. Organizm zachowuje się tak jakby szedł spać. Spowalnia funkcjonowanie, ponieważ dostaje taki sygnał. Brak światła to informacja dla niego, że jest zimno. Należy się schować i przeczekać. Jest to uniwersalny sygnał, zapisany w naszych mechanizmach. Możemy podziękować za to ewolucji. Taki mechanizm posiadają nie tylko ludzie ale zwierzęta również.

W 2016 roku przesilenie grudnia była w dniu 21 grudnia o 10:44 czasu środkowo europejskiego. Ze względu na różnicę stref czasowych, niektóre miejsca na globie mają swoje przesilenie w innym czasie. Co więcej, przesilenie zimowe może zdarzyć się w dniach 20, 21, 22 bądź 23 grudnia. W dniach od 20 do 23 grudnia przesilenia są bardzo rzadkie. Ciekawostką jest, że ostatnie przesilenie, które miało miejsce 23 grudnia było w 1903 roku i nie powtórzy się, aż do 2303 roku.

Przesilenie z łaciny "solstitium", czyli "Słońce stoi w miejscu". Znaczenie jest takie, ponieważ w tym dniu Słońce osiągnie swoją pozycję najbardziej południową z perspektywy obserwatora z Ziemi. Słońce zatrzymuje się w punkcie Zwrotniku Koziorożca, a następnie odwraca kierunek.

W kulturze przesilenie zimowe było okazją do świętowania. Ze świętowaniem w czasie przesilenia zimowego są różne tradycje, ale łączy je symboliczne ognisko, czyli zwycięstwo światła nad ciemnością. Wierzono, że w najdłuższą noc w roku demonom najłatwiej jest opętać człowieka. Ludzie wierzyli, że to moment "odrodzenia się Słońca". W starożytnym Rzymie obchodzono Saturnalia, W Persji natomiast narodziny Mitry, czyli bóstwa Słońca. Pośród ludów germańskich był to jul, z kolei u Słowian - Święto Godowe. Na początku naszej ery przesilenie zimowe wypadło 25 grudnia według kalendarza juliańskiego. Stąd też wzięła się data wszystkim znanym święta Bożego Narodzenia, które wyparło tradycyjne wierzenia.

Skoro o przodkach mowa, warto wiedzieć, że dla nich dzień przesilenia wiązał się z szeregiem typu wierzeń. Ludy słowiańskiego świętowali tzw. Hody. To moment radości oraz odrodzonej nadziei, bowiem światło pokonało ciemność. Lud Słowian spędzali ten czas na odpoczynku i relaksie. Odwiedzali się, wspólnie biesiadowali, pili, śpiewali oraz wróżyli sobie, co przyniesie nadchodzący nowy rok. Istotnym elementem wszystkich obchodów była procesja z figurą odrodzonego Słońca, z którą wędrowano od domu do domu. Nikt w tym czasie nie siedział samotnie i nie dawał się ogarnąć sezonowej depresji. Być może warto sięgnąć po wiedzę przodków. W końcu wiele ich zwyczajów są kultywowane do dnia dzisiejszego.

Autor: Karolina, www.kobieta.po30.pl.

Ocena: 5.0

Komentarze