Skuteczny antyperspirant bez aluminium - czy taki istnieje?

Czarnowłosa kobietaPocenie się jest naturalnym procesem zachodzącym w naszym organizmie. Jednak w dzisiejszym świecie wszyscy z nim walczymy - plamy potu na koszuli są wręcz uważane za koszmarne faux pas. Zaczynamy zatem szukać skutecznego antyperspirantu - ma on zapewnić nam świeżość nawet do 48 godzin. Większość z nich zawiera jednak owiany złą sławą glin, który podejrzewany jest o powodowanie poważnych chorób, takich jak nowotwór czy Alzheimer.

W odpowiedzi na te obawy na rynku pojawiło się całe mnóstwo preparatów zawierających substancje, które mają być jego naturalnym, "zdrowym" zamiennikiem. Czy jednak skuteczny antyperspirant bez aluminium istnieje? A poza tym - czy rzeczywiście jest się czego bać?

Nadmierne pocenie - czy antyperspirant jest w ogóle konieczny?

Na rynku dostępne są dwa podstawowe produkty, które możemy stosować codziennie - dezodorant oraz antyperspirant. Ten pierwszy ma za zadanie jedynie zamaskować nieprzyjemny zapach, podczas gdy drugi - hamuje wydzielanie potu. Dlatego też używając antyperspirantu musimy pamiętać o dokładnym zmyciu go przed snem - skóra musi kiedyś odpocząć. Oba te produkty zawierają też substancje antybakteryjne, jednak tylko antyperspirant ma składnik, który, łącząc się z wilgocią na naszej skórze i reagując na jej ciepło, tworzy żelową powłoczkę, czasowo zwężając ujścia gruczołów potowych. Jest to zatem produkt idealny w przypadku problemów z nadpotliwością.

Skuteczny antyperspirant bez aluminium - czy w ogóle warto go szukać?

Aluminium, czyli inaczej glin, od jakiegoś czasu unikany jest nie tylko w kosmetyce - również w przemyśle związanym z tym surowcem wprowadzono specjalne środki ostrożności, ludzie zaczęli masowo pozbywać się wykonanych z niego garnków, sztućców a nawet folii do żywności… Odkryto bowiem jego obecność w wyciętych zmianach nowotworowych, tak samo jak w mózgach osób cierpiących na chorobę Alzheimera. Nie udowodniono jednak, że ma to związek z używaniem antyperspirantów zawierających glin - można się natomiast spotkać ze stwierdzeniem, że jego wchłanialność przez skórę wynosi 0,1% lub… że nie przenika on przez nią wcale. Poza tym, w przebadanych zmianach odkryto wiele innych substancji, które dostały się tam z krwioobiegu. Czy o nich też się tyle mówi?

Naturalny antyperspirant - czyli jaki?

Przyjrzyjmy się nieco bliżej substancjom, które zawarte są w produktach określanych jako antyperspiranty bez aluminium:

  • ałun - czyli naturalny minerał górski, będący mieszaniną dwóch soli - te sprzedawane jako "eko" antyperspiranty to zwykle ałuny glinowo-potasowe lub glinowo-sodowe. Zawierają zatem glin, a więc… aluminium!,
  • alumina - czyli tzw. korund (część z Was może kojarzy go jako składnik domowych peelingów) - jego inna nazwa to… tlenek glinu!,
  • puder z bambusa - używany głównie do regulowania ilości wydzielanego przez naszą cerę sebum - jednak czy tak samo skutecznie zapobiegnie poceniu?

Do takich produktów często dodaje się też substancje dające uczucie świeżości, np.wody kwiatowe. Jednak antyperspirant ma hamować nadmierne wydzielanie potu - odświeżenie to tylko dodatkowy plus. Jeśli natomiast macie wrażliwą skórę, a czujecie, że potrzebny Wam silniej działający kosmetyk, wybierzcie taki ze składnikami łagodzącymi, np. Vichy - antyperspirant w kulce do skóry wrażliwej lub po depilacji. Zawiera on kojący kompleks Proline Cutei oraz wodę termalną Vichy bogatą w aż 15 cennych minerałów, dzięki czemu nie podrażnia delikatnej skóry pod pachami.

Czy w takim razie skuteczny antyperspirant bez aluminium jest w ogóle konieczny? Jeżeli nie macie problemów z nadmiernym poceniem, wybierzcie zwykły dezodorant. Jeśli jednak potrzebujecie silniej działającego produktu - sięgnijcie po antyperspirant - z glinem czy bez - zdecydujcie sami.

Ocena: 4.9

Komentarze