Udar a dieta. Co jeść profilaktycznie przed udarem niedokrwiennym?

Dieta a udarUdar to podstępny zabójca, bo jego nadejścia nie zwiastują najczęściej żadne objawy, a gdy już zaatakuje, często prowadzi do śmierci lub trwałego kalectwa. Niezmiernie ważne jest więc zrozumienie mechanizmów, które powodują udary, a następnie wdrożenie odpowiednich nawyków, by te szkodliwe mechanizmy zastopować. Będzie to mądre posunięcie zarówno dla ludzi po przebytym udarze, z których 35% doznaje go ponownie w okresie pięciu lat, ale również dla osób, które chcą po prostu zapobiegać wystąpieniu udaru i jak najdłużej cieszyć się życiem.

W tym artykule skupimy się na udarze niedokrwiennym, gdyż jest to problem najbardziej powszechny, bo stanowi około 85% wszystkich udarów, a zarazem jest najłatwiejszy w zapobieganiu, jeśli tylko wiemy, jak się za to zabrać.

1. Stany zapalne

Co więc należy robić? Jak zwykle lwią część winy za nasze choroby ponosi dieta. Pełno w niej produktów, które powodują stany zapalne, które są bezpośrednią przyczyną uszkodzenia naczyń krwionośnych, a co za tym idzie - odkładania się w nich cholesterolu, tworzenia blaszki miażdżycowej i finalnie - niebezpiecznego zwężenia średnicy naczyń krwionośnych, które daje początek udarom. Absolutną koniecznością w trosce o zdrowie układu krążenia jest więc eliminacja stanów zapalnych. Aby tego dokonać, powinniśmy spożywać jak najwięcej produktów przeciwzapalnych, a zaliczamy do nich:

  • większość warzyw i owoców, w szczególności czerwoną cebulę, owoce jagodowe i cytrusy,
  • większość ziół i przypraw (nie licząc soli), a zwłaszcza bazylię, oregano, czosnek, imbir, kurkumę, goździki i chilli,
  • a ponadto oliwę z oliwek, orzechy włoskie, zieloną herbatę i miętę.

Z drugiej strony - trzeba ograniczyć produkty sprzyjające stanom zapalnym do minimum.

Znajdziemy tu:

  • lubiane przez miłośników słodyczy tłuszcze utwardzone (dodawane szczególnie do batoników i ciastek),
  • cukier rafinowany, który czyha na nas nawet w sosach sałatkowych lub ketchupie
  • także czerwone mięso, które warto zastąpić strączkami albo przynajmniej ograniczyć jego ilość do minimum.

2. Poprawa stanu tętnic

W naszej diecie znajduje się stanowczo zbyt mało dwutlenku krzemu, gdyż minerał ten w dużej ilości zawierają jedynie skrzyp polny i kasza jaglana. Odgrywa on kluczową rolę w utrzymaniu naczyń krwionośnych w dobrym stanie, uszczelnia je i wzmacnia. Warto więc włączyć kaszę jaglaną lub napar ze skrzypu do codziennego jadłospisu. Innym sposobem na wzmocnienie tętnic jest spożywanie przeciwutleniaczy, a te znajdziesz w większości owoców i warzyw. Szczególnie cenne są kwercetyna (jej źródła to m.in. czerwona cebula, kapusta, awokado, papryka i borówki) a także zeaksantyna (papryka, brokuły, szpinak). Przeciwutleniacze zapobiegają powstawaniu mikroskopijnych uszkodzeń w ściankach naczyń krwionośnych, a więc chronią przed dostawaniem się cholesterolu do śródbłonka. Warto pamiętać, że silnymi przeciwutleniaczami są też znane nam wszystkim witaminy, takie jak:

  • C (znajdziesz ją w papryce, pomidorach, kapuście, borówkach, truskawkach czy kiwi);
  • E (oliwa z oliwek, słonecznik, olej rzepakowy, nasiona dyni);
  • A (marchewka, bataty, morele, brzoskwinie, papryka).

3. Cholesterol

Ostatnio pojawiły się badania, z których wynika, że nie ma wyraźnego związku między poziomem całkowitego cholesterolu a częstotliwością chorób sercowo-naczyniowych. Zwolennicy tłustego jedzenia uznali więc, że cholesterol jest nieszkodliwy i sugerują, że leki na jego obniżenie to część podstępnego spisku... Problem (i to ogromny) w tym, że w badaniach sprawdzano całkowity cholesterol, a jak wie nawet laik, wyróżniamy cholesterol LDL (zły) i HDL (dobry), więc oczywiste jest, że zmierzenie ich sumarycznej ilości nie wykaże wpływu poziomu cholesterolu na choroby serca, bo ta zależność będzie widoczna dopiero przy pomiarach samego LDL. Mylne interpretowanie tych badań jako argumentu za tłustym jedzeniem może przynieść zgubę, bo wiele osób pomimo zaleceń lekarza nie chce zmienić swojej diety na taką zawierającą mniej cholesterolu, uważając, że są od lekarza mądrzejsi. Niektórzy nawet odmawiają przyjmowania statyn, uznając, że to tylko "maskowanie" problemu. Jasne, że statyny nie rozwiążą tego problemu za Ciebie, bo problemem jest dieta sprzyjająca stanom zapalnym, uboga w błonnik i bogata w cholesterol, ale jeśli lekarz przepisał Ci statyny, zapewniam, że nie zrobił tego ze złośliwości i leki te są faktycznie niezbędne. U osób po udarze obniżenie cholesterolu to kolejny filar do odzyskania zdrowia, bo zatkane blaszką miażdżycową tętnice nie przepuszczają dostatecznej ilości krwi. Obniżyć poziom szkodliwego cholesterolu można tylko ograniczając jego spożycie - najwięcej znajdziesz go w jajkach, serach i czerwonym mięsie. Po drugie zwiększ spożycie kwasów tłuszczowych omega-3, czyli ryb, oliwy z oliwek, awokado, siemienia lnianego, nasion chia i orzechów włoskich. I wreszcie - spożywaj więcej błonnika, który ogranicza absorpcję cholesterolu.

Stosując się do powyższych rad, masz naprawdę spore szanse na poprawienie stanu swoich naczyń krwionośnych, choć jest to proces długotrwały - nie cofniesz zmian, które tworzyły się przez lata, w jeden tydzień. Jednakże już po miesiącu zauważysz sporą różnicę - będziesz lepiej dotleniony, zwiększy się Twój poziom energii, nastrój i jakość snu, a także zdolność koncentracji i zapamiętywania. Mózg to najważniejszy organ, więc od jego poprawnego zaopatrywania w krew zależy całe nasze życie.

Komentarze

DMT
Naprawdę fachowo napisany artykuł, a zarazem przystępny. Mega ciekawa i przydatna wiedza, no potężny plus dla was