Wybieramy krem na popękane naczynka - zadbaj o swoją twarz na zimę

Krem na popękane naszynkaProblem pękających naczynek dotyczy dużej części społeczeństwa. Jego występowanie jest w znacznym stopniu uwarunkowane genetycznie, wiąże się go również z wysokim poziomem estrogenów. O ile skłonność do cery naczynkowej dotyczy głównie tych ludzi, których naczynia krwionośne znajdują się bliżej skóry niż ma to miejsce u większości, o tyle niektóre czynniki mogą zwiększać podatność na pojawienie się nieestetycznych pajączków.

Przyczyny powstawania pajączków

Wśród czynników sprzyjających rozszerzaniu się naczynek wymienia się warunki środowiskowe takie jak ekspozycja na wysokie i niskie temperatury oraz na ich gwałtowne zmiany, a także niewłaściwą pielęgnację, czyli przede wszystkim powtarzające się uszkodzenia skóry podczas szorowania, złuszczania i wyciskania wyprysków oraz nadmierne przegrzewanie skóry np. w trakcie kąpieli. Na skutek powielania błędów pielęgnacyjnych na twarzy zaczyna uwidaczniać się niezbyt elegancka sieć czerwonej "pajęczyny", której występowaniu może towarzyszyć uczucie szczypania, kłucia i pieczenia. W początkowej fazie, po ujawnieniu się objawów, naczynka mogą powracać do swoich pierwotnych rozmiarów, z czasem jednak ich elastyczność spada i dochodzi do trwałych uszkodzeń. Staje się tak często u osób starszych. W ich organizmie spada bowiem ilość kolagenu, a to dodatkowo osłabia skórę, powodując jej cieńczenie i sprawia, że w efekcie naczynka stają się bardziej widoczne.

Niektóre źródła podają wprost, że także trądzik różowaty może predysponować do pojawiania się pajączków. Według nich organizm ludzki traktuje trądzik jako uszkodzenie i próbuje z nim walczyć poprzez wytworzenie zapalenia. To ostatnie jednak samo w sobie staje się problematyczne. W piśmiennictwie dotyczącym zagadnienia spotyka się również opinie odwrotne do przedstawionej, według których o cerę naczynkową warto dbać, by nie dopuścić do powstania trądziku różowatego. Źródła podają także, że im więcej promieniowania ultrafioletowego przenika do skóry właściwej, tym większemu osłabieniu ulegają włókna elastyny i tym płyciej pod skórą można zaobserwować naczynia krwionośne.

Rumień może uwydatniać się w czasie menstruacji oraz w okresie skoków ciśnienia, zaparć i zaburzeń pracy wątroby. Niektóre substancje mogą przyczyniać się do wizualnego spotęgowania objawów. Spożywanie kofeiny, alkoholu, czy pikantnych przypraw nie stanowi wprawdzie pierwotnej przyczyny pajączków, ale może zwiększać ich widoczność. W literaturze tematu podkreśla się znaczenie profilaktyki w postaci codziennego nawilżania skóry oraz stosowania ochrony przeciwsłonecznej. Rekomenduje się m. in. stosowanie kremów z wysokim filtrem UV (przynajmniej SPF30). Chociaż stosowanie tego typu kremów kojarzy nam się głównie z latem, trzeba pamiętać, że w słoneczne zimowe dni również jesteśmy narażeni na działanie promieniowania ultrafioletowego. Powinniśmy zachować szczególną dbałość podczas uprawiania niektórych sportów charakterystycznych dla tej pory roku (np. zjeżdżanie ze stoku na nartach czy sankach). Podczas aktywnego wypoczynku na świeżym powietrzu nie trudno się zapomnieć, doprowadzając do poparzenia skóry, czy jej przesuszenia i pękania. A kiedy problem już się pojawi, stosowanie kosmetyków pozwoli jedynie zapobiec dalszym uszkodzeniom, nie naprawi jednak naczynek, które zdążyły ulec zniszczeniu.

Pielęgnacja - produkty i ich składy

Cera naczynkowa łatwo się przesusza. Do jej pielęgnacji zaleca się emolienty zawierające ceramidy. Kosmetyki przeznaczone do tego rodzaju cery mogą także zawierać w składzie rumianek, olejek z nasion marchwi, neroli, ekstrakt z nasion grejfruta, arnikę, wyciągi z kasztanowca, algi, miłorząb japoński, uczep trójlistkowy, rutę, wąkrotkę azjatycką, witaminy K, C i E, hesperydrynę, diosminę lub ekstrakt z oczaru wirginijskiego. Składniki preparatów stosowanych w pielęgnacji cery z tendencją do pajączków mają przede wszystkim uszczelniać naczynia krwionośne, wzmacniać je i uelastyczniać, zmniejszać ich przepuszczalność oraz działać przeciwzapalnie i kojąco. Wąkrotka azjatycka na przykład wspomaga budowę kolagenu, który jest podstawą zdrowych naczyń krwionośnych. Kwiaty arniki likwidują obrzęki i towarzyszące im stany zapalne. Escyna zawarta w kasztanowcu hamuje działalność tych enzymów, które oddziałują negatywnie na ścianki naczyń włosowatych, powoduje też obkurczanie kapilar. Miłorząb japoński usprawnia krążenie i wykazuje działanie przeciwzapalne. Witamina K wspomaga uszczelnianie naczyń krwionośnych poprzez zwiększenie aktywności substancji odpowiedzialnych za krzepnięcie. Kosmetyki ją zawierające poprawiają koloryt skóry, redukują zasinienie. Przeciwwskazaniem do stosowania kremów z witaminą K jest nadwrażliwość na tę witaminę lub jej pochodne. Hesperydryna hamuje działanie hialuronidazy, stosowana wraz z witaminą K dopomaga wchłanianiu się krwiaków.

Warto zapoznać się z różnymi kosmetykami przeznaczonymi do cery naczynkowej, by wybrać jak najlepsze - szeroką gamę produktów oferują nie tylko apteki, ale też strony internetowe, na przykład https://www.doz.pl/apteka/k83-Skora_naczynkowa.

Znamy już teorię, przejdźmy więc do praktyki, czyli codziennej pielęgnacji. Jeśli borykamy się z cerą naczynkową, przede wszystkim powinniśmy zrezygnować z peelingów ziarnistych, glinki, sauny i gorących kąpieli. Imbir i cynamon rozgrzewają, dlatego również uważane są za nieodpowiednie przy występowaniu pajączków. Wskazane jest natomiast używanie kosmetyków przeznaczonych specjalnie do tego rodzaju cery. Zamiast zatem szorować buzię peelingiem zawierającym drobinki, lepiej raz na 3 dni użyć jego enzymatycznego odpowiednika. W składzie takiego preparatu może występować np. papaina. Wcześniej jednak należy umyć twarz żelem nawilżającym zawierającym substancje łagodzące. Do mycia można również wykorzystać mydełko kasztanowe. Oprócz owoców kasztana, do jego produkcji używa się jeszcze różnych rodzajów naturalnych olejów roślinnych, masła shea, wosku pszczelego oraz naturalnych olejków eterycznych. W specyfikacji jednego z takich produktów jego wytwórca zapewnia, że doskonale działa on na cerę naczynkową, a także uszczelnia naczynia krwionośne oraz dotlenia i ujędrnia skórę. W Internecie można też znaleźć instrukcje, jak samodzielnie przygotować mydło na bazie kasztanów. Po oczyszczeniu cery i zastosowaniu peelingu warto 1-2 razy w tygodniu zastosować maseczkę odżywczą. Niektóre źródła proponują, aby wykorzystać w tej roli tłusty nabiał, siemię lniane lub chłodny napar ziołowy.

Na noc zaleca się stosowanie kremów o bogatszym składzie. Taki krem powinien odżywiać i regenerować. Zredukuje on uczucie ściągnięcia skóry i jej szorstkość. Dobrze, jeśli zawiera dermolipidy, np. masło shea, naśladujące naturalną barierę lipidową. Dodatek witaminy E przyspieszy odbudowę komórek, a witamina B3 wspomoże syntezę ceramidów, czyli lipidowych związków chemicznych obecnych w warstwie rogowej naskórka. Do niektórych kosmetyków dodaje się także lanolinę, która zapobiega odwodnieniu cery. Pod krem na noc warto zastosować specjalne serum nawilżające. Na rynku znajdują się jeszcze koncentraty w postaci żelu z witaminą K; one także nadają się do zastosowania pod kosmetyk pielęgnacyjny (krem).

Krem na dzień powinien być tłusty i zapewniać skuteczną ochronę przed promieniowaniem UV, oddziaływaniem wiatru oraz mrozu. Najlepiej nakładać go na około pół godziny przed planowanym wyjściem z domu, wówczas ewentualny dodatek wody zdąży odparować. Makijaż także stanowi tu dodatkową warstwę ochronną. Malując się, warto zastosować podkład i puder, które zapewnią dodatkową izolację od warunków atmosferycznych. Źródła rekomendują przebywanie w pomieszczeniach o temperaturze nieprzekraczającej 21 stopni Celsjusza.

Pielęgnacja profesjonalna, czyli zabiegi z użyciem lasera

Gdy pęknięte naczynka zadomowiły się już na naszej twarzy lub nogach na stałe, można jeszcze próbować naprawić sytuację, wykorzystując działanie lasera. Najskuteczniejszy w usuwaniu uszkodzonych naczynek jest impulsowy laser barwnikowy VBeam, który emituje światło o długości fali 595 nm. Taka długość jest absorbowana przez kolor czerwony i tylko czerwony, w związku z czym trafia dokładnie w pęknięte naczynko. W miejscu zastosowania lasera skóra ulega szybkiemu przegrzaniu, co powoduje, że naczynko zapada się i z czasem zanika. Efekty zależą od intensywności zabiegu. Jeśli specjalista zdecyduje się na mniej intensywne naświetlanie, wówczas z reguły potrzebne będą dodatkowo jedna lub dwie wizyty w gabinecie. Jeśli skóra zostanie mocno podgrzana, może wystąpić na niej siniak lub obrzęk, które znikają w ciągu 5-7 dni. Jednak w tym drugim przypadku wystarczy z reguły pojedynczy zabieg. Przed zastosowaniem lasera powinno się zrezygnować z mikrodermabrazji, peelingów chemicznych, ekspozycji na słońce. Nie powinno się przyjmować leków. Trzeba też unikać ziół, które mogą światłouczulać (np. dziurawiec, arcydzięgiel, lubczyk). Specjalista poinformuje nas o ewentualnych przeciwwskazaniach do wykonania zabiegu, wśród których wymienia się m. in. ciążę, nowotwory, cukrzycę i tendencję do tworzenia bliznowców. Skóra nie powinna być mocno opalona. Gabinety dermatologii estetycznej oraz salony kosmetyczne oferują jeszcze inne zabiegi na pękające naczynka, np. galwanizację i jonoforezę, elektrokoagulację. Zabiegi te nie stanowią jednak podstawowego tematu artykułu, dlatego zajmiemy się nimi innym razem.

Ocena: 5.0